Do Poleskiego Parku Narodowego - w nagrodę

Opublikowano: piątek, 07, październik 2016

We wrześniu odbyła się kolejna edycja Gminnego Konkursu Ekologicznego organizowanego przez Gminę Bychawa, z wykorzystaniem środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Uczestnikami przedsięwzięcia byli uczniowie ze wszystkich szkół podstawowych w gminie. Naszą placówkę reprezentowały następujące osoby: A. Bryk, J. Mazurek, K. Sapuła, E. Skorek, K. Skorek, N. Remuszka, A. Wizgier z klasy IV, K. Kanios, M. Kurdziel, P. Łaszcz, M. Rozwałka, A. Smolińska, K. Tworek z V klasy oraz wszyscy szóstoklasiści, razem 23 uczniów. Nagrodę główną w postaci bezpłatnego wyjazdu do Poleskiego Parku Narodowego przewidziano dla 12 laureatów konkursu z naszej szkoły i proporcjonalnie do liczby uczniów - ze wszystkich szkół w gminie. Aby znaleźć się wśród tych 12 szczęśliwców, należało jak najlepiej napisać test sprawdzający wiadomości i umiejętności z zakresu ekologii.

poleski park narodowy 10 20161011 1660125531

                Temu zadaniu podołali i 4 października wyruszyli na Polesie następujący uczniowie:

      Z klasy szóstej

  • Kinga Mróz
  • Weronika Kasperek
  • Julia Sękowska

      Z klasy piątej

  • Kinga Tworek
  • Karolina Kanios
  • Agnieszka Smolińska
  • Piotr Łaszcz

      Z Klasy czwartej

  • Klaudia Sapuła
  • Natalia Remuszka
  • Kinga Skorek
  • Aleksandra Wizgier
  • Amelia Bryk

Poranek przeraził nas zimną, deszczową i wietrzną pogodą, ale wszyscy punktualne zjawili się i to w nie najgorszych humorach. Podróż razem z rówieśnikami z Woli Gałęzowskiej i Bychawki szybko minęła i oto znaleźliśmy się w siedzibie dyrekcji Poleskiego Parku Narodowego (w Urszulinie), gdzie obejrzeliśmy film prezentujący walory krainy żółwi, żurawi i rosiczki oraz mogliśmy zakupić pamiątki   (po raz pierwszy). Interesująca była też wizyta w Ośrodku Ochrony Żółwia Błotnego umożliwiająca oglądanie tych gadów w różnym wieku- od „ niemowlaków” w miękkich jeszcze skorupkach do kilkuletnich, ale mimo wszystko niewielkich okazów, które wypuszczone zostaną na wolność, gdy wystarczająco podrosną.

Chwila jazdy autokarami (drugim podróżowali uczniowie z Bychawy) i zajęcia terenowe, co trochę niepokoiło, zważywszy na aurę. Mieliśmy do pokonania ścieżkę przyrodniczą „ Dąb Dominik”   o długości 2,5 km (w jedną stronę), wiodącą przez różne rodzaje lasów- grąd niski, ols, bór bagienny- do zarastającego jeziora Moszne. Pomnikowy „ Dominik” spodobał się młodym ekologom, zaciekawił sposób obliczania wieku drzew, ale najwięcej emocji wzbudziły widziane po raz pierwszy- bagna i torfowiska. Szliśmy kładką ułożoną z deseczek, wznoszącą się nad kobiercem roślinności bagiennej, która falowała pod nogami pana przewodnika kroczącego po tzw. „splei”.

Punktem kulminacyjnym tej wędrówki była historia pewnej siedmiometrowej tyczki, która w całości zanurzyła się w dziurze wygrzebanej w warstwie roślinności bagiennej… Wyobraźnia podpowiedziała resztę- gdyby ktoś zboczył ze szlaku, trafił na podobną dziurę? To dlatego właśnie w parku narodowym należy poruszać się tylko po wyznaczonych trasach. Dzieci wiedziały też, że nie można na takiej wycieczce niczego zrywać i nasz przewodnik długo musiał przekonywać wszystkich do spróbowania rosnącej tam żurawiny. Pan Andrzej sam ją zrywał i podawał mniej śmiałym (a może mniej odważnym?) turystom.

Kolejny raz do autobusu, przejazd do miejscowości Załucze, gdzie mieści się Muzeum Poleskiego PN i oglądanie żywych okazów, preparowanych, dmuchanych, wnętrza chaty, sprzętów domowych i gospodarskich, słuchanie ciekawych opowieści przewodnika, pamiątki po raz drugi i – zmęczenie coraz bardziej dające o sobie znać, bo to był bardzo aktywny dzień, chłodny, ale bez deszczu!

Wyprawa dobiegła końca, wszyscy wrócili cali i mam nadzieję- zdrowi (biorąc pod uwagę ilość zjedzonych chipsów i słodyczy, których miało nie być na ekologicznej wycieczce!).

                                                                                                                             Grażyna Rakuś